Tagi: plener ślubny
Holland
16 maja 2011 przez Maciej, Fotografia ślubna
Mała, niepozorna, delikatna i subtelna blondyneczka, która okazała się później zdecydowaną, świadomą perfekcjonistką w każdym calu- Madzia (PL;))
i Tim (USA;))- poukładany, rozważny, miłośnik gier komputerowych, futbolu amerykańskiego, Star Warsów i kawy Starbucks;)
Poniżej kilkadziesiąt kadrów opowiadających historię ich wyjątkowego dnia, historię w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć od samego początku i którą zakończyliśmy ekscytującą podróżą do kraju tulipanów, wiatraków i hash barów- Holandii.
Plener ślubny w Amsterdamie okazał się wspaniałą, nie tylko fotograficzną przygodą. Podczas wielogodzinnych poszukiwań miejsc plenerowych, na każdym kroku poznawaliśmy „inność” obcej kultury. Nowe miejsca, energetyczne zapachy amsterdamskich uliczek, mnogość kultur, architektura, wszystko to efektywnie wpłynęło na naszą kreatywność.
Sił w naszych eksploracjach dodawały przepyszne, typowo holenderskie śniadania przygotowane przez Madzię. Dopisała pogoda, dopisało światło.
Dziękujemy za wspólnie spędzone, niezapomniane chwile, za Wasze zaangażowanie i pełne zaufanie w nasze umiejętności, postrzeganie i wrażliwość.
W tym roku kolejne zagraniczne wojaże z naszymi Parami, których nie możemy się już doczekać. Zapraszamy do uważnego śledzenia wątków na blogu:)
Poniżej kilkadziesiąt kadrów opowiadających historię ich wyjątkowego dnia, historię w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć od samego początku i którą zakończyliśmy ekscytującą podróżą do kraju tulipanów, wiatraków i hash barów- Holandii.
Plener ślubny w Amsterdamie okazał się wspaniałą, nie tylko fotograficzną przygodą. Podczas wielogodzinnych poszukiwań miejsc plenerowych, na każdym kroku poznawaliśmy „inność” obcej kultury. Nowe miejsca, energetyczne zapachy amsterdamskich uliczek, mnogość kultur, architektura, wszystko to efektywnie wpłynęło na naszą kreatywność.
Sił w naszych eksploracjach dodawały przepyszne, typowo holenderskie śniadania przygotowane przez Madzię. Dopisała pogoda, dopisało światło.
Dziękujemy za wspólnie spędzone, niezapomniane chwile, za Wasze zaangażowanie i pełne zaufanie w nasze umiejętności, postrzeganie i wrażliwość.
W tym roku kolejne zagraniczne wojaże z naszymi Parami, których nie możemy się już doczekać. Zapraszamy do uważnego śledzenia wątków na blogu:)
Colgate, czyli reportaż ślubny na wesoło :)
12 grudnia 2010 przez Maciej, Fotografia ślubna
„To jest Weronika, mówię na nią colgate bo się ciągle śmieje…” – tak Michał przedstawił swoją przyszłą żonę na spotkaniu organizacyjnym
(które wygląda u nas prawie jak nauki przedmałżeńskie
). Uśmiech duży, uśmiech ładny, uśmiech nieustający i w końcu… uśmiech biały.
Zarówno Jej jak i Jego. Zdjęcia ślubne Weroniki i Michała przepełnione są uśmiechem, radością i optymizmem, tak jak każde nasze spotkanie.
Dziękujemy „colegate’om” za wszystko i życzymy wesołych Świąt. Do zobaczenia na ślubie Eweliny i Lucjana
Poniżej kilkadziesiąt kadrów z rodzaju „fotografia ślubna na wesoło”.
Zapraszamy
(które wygląda u nas prawie jak nauki przedmałżeńskie
Zarówno Jej jak i Jego. Zdjęcia ślubne Weroniki i Michała przepełnione są uśmiechem, radością i optymizmem, tak jak każde nasze spotkanie.
Dziękujemy „colegate’om” za wszystko i życzymy wesołych Świąt. Do zobaczenia na ślubie Eweliny i Lucjana
Poniżej kilkadziesiąt kadrów z rodzaju „fotografia ślubna na wesoło”.
Zapraszamy
„Plener Ślubny w obiektywie Glamour Studio Fotografii”- wystawa fotograficzna w Galerii Kalisz
25 listopada 2010 przez Michał, Dla fotografów, Fotografia ślubna, Kalisz, Z życia Glamour
Miło nam zaprosić Was na wystawę fotograficzną „Plener Ślubny w obiektywie Glamour Studio Fotografii”, która eksponowana będzie w nowym pasażu Galerii Kalisz (przy Reserved) w grudniu 2010 i styczniu 2011. Na wystawę składają się 24 wielkoformatowe prace przedstawiające plenerowe zdjęcia ślubne naszego autorstwa. Wybraliśmy zdjęcia oddające klimat naszych plenerów, pokazujące emocje, uczucie i relacje pomiędzy świeżo upieczonymi małżonkami. Dziękujemy wszystkim Parom za współpracę, wrażliwość i świadomość. Dziękujemy Pani Ewelinie i wszystkim którzy pomogli przy organizacji. Zapraszamy:)
Trzepakowo – gangstersko – wesoły plener ślubny, czyli Monika i Filip w wersji Bonnie i Clyde.
4 listopada 2010 przez Michał, Fotografia ślubna
Zgodnie z zapowiedzią i krótką zajawką przedstawiamy plener ślubny Moniki i Filipa- 40 soczystych, pełnych piękna, wdzięku i emocji kadrów. Fantastycznym przeżyciem była praca z Wami, fantastyczny był wyraz twarzy i błysk w oku Moniki przy odbiorze zdjęć. Kwintesencja fotografii ślubnej- plener ślubny w wersji trzepakowo – gangstersko – wesołej:) Zapraszamy:)
„C” jak Całus, czyli opowieść o Asi i Kamilu
28 października 2010 przez Michał, Fotografia ślubna
„C” jak Całus, „Z” jak Zakochańce, „S” jak Szczęście, „Em” jak Emocje:) Ten wpis mógłby mieć wiele tytułów. Zaduma, zamyślenie, uśmiech, śmiech, płacz, łzy. Radość, szczęście, miłość, sielanka. Dziękuję Asi i Kamilowi za możliwość uczestniczenia w tym wszystkim. A tak sami bohaterowie piszę o swoim Dniu i nie tylko:
Uff ! Rok planowania a i tak pod koniec same zmiany: zmieniliśmy datę ślubu, miejsce przyjęcia weselnego, prawie kościół, ale fotografa nie:) i ogromnie się cieszymy, bo ze współpracy jesteśmy bardzo zadowoleni! Michał jest dyskretny, opanowany, jego obecność wprowadza spokój a nie zamieszanie, co nam bardzo pomogło zwłaszcza w trakcie zdjęć plenerowych, do których podchodziliśmy z dystansem a po fakcie – to nasze ukochane fotki:). W Dniu Ślubu i w trakcie wesela byliśmy niezwykle szczęśliwi – Michał to szczęście i świetną zabawę wspaniale zobrazował.
Kochani oprócz klimatu współpracy dzięki również za ten tekst:)
Monia i Daniel, czyli z rodziną na zdjęciach…;)
10 września 2010 przez Michał, Fotografia ślubna
Ślub Moni i Daniela był pierwszym, dość niespodziewanym ślubem w najbliższej rodzinie, dlatego ten wpis jest wyjątkowo osobisty,
a takie wpisy najtrudniej redagować
Pierwszy raz od dosyć dawna miałem przyjemność znaleźć się na weselu nie jako fotograf a jako gość, co jest przyjemne i inspirujące
Ślub i wesele pełne uśmiechu, emocji, miłości i zabawy. Reportaż w wykonaniu Maćka. Plener z udziałem małej Basieńki to nasza wspólna praca, praca w deszczu i niepogodzie. Moni i Danielowi dziękuję za pełne zaufanie w nasz zmysł i postrzeganie reportażu, za to że dali nam swobodę działania w budowaniu Ich opowieści.
a takie wpisy najtrudniej redagować
Dziękujemy i pozdrawiamy
Monika i Rafał – reportaż w stylu Glamour
30 sierpnia 2010 przez Maciej, Fotografia ślubna
Monikę i Rafała mieliście już okazję poznać przy okazji sesji narzeczeńskiej. Teraz publikuję kilkadziesiąt kadrów z całego reportażu ślubnego.
Reportaż udany, pełen emocji i smaczków, w stylu Glamour. Dziękuję Parze Młodej za współpracę
Reportaż udany, pełen emocji i smaczków, w stylu Glamour. Dziękuję Parze Młodej za współpracę
Fotografia ślubna widziana oczami Glamour Studio Fotografii
8 kwietnia 2010 przez Michał, Fotografia ślubna, Z życia Glamour
Pojawiło się już kilka wpisów o fotografii, niekoniecznie ślubnej (oprócz podsumowania sezonu 2009 nie było o niej właściwie nic;)), dlatego teraz, mimo iż nie jest to łatwe zadanie (o sobie pisze i mówi się najtrudniej, choć niektórzy potrafią to robić jak mało kto;)) chciałbym napisać co nieco o tym czym dla nas jest fotografia ślubna, o naszym stylu pracy, o inspiracjach…
Zdjęcia ślubne traktujemy bardzo poważnie. Nie są to dla nas zwykłe fotki, udokumentowanie ważnego wydarzenia, czy zło konieczne (w odniesieniu do pracy którą wykonujemy). Fotografia ślubna jest dla nas rodzajem opowieści, reportażem, który ma pokazywać w sposób nietuzinkowy pakiet emocji towarzyszący w tym dniu parze młodej. Emocji różnorodnych, od radości, śmiechu, zdziwienia po smutek, płacz, łzy… Dzień ślubu jest dniem wyjątkowym, jedynym w swoim rodzaju, gdzie wyżej wymienione emocje przeplatają się między sobą, nasilają, nikną… Moment wzruszenia potrafi błyskawicznie przerodzić się w salwę śmiechu i na odwrót. Spojrzenia przenikają się, mówią więcej niż niejedno słowo. Dłonie drżą, w powietrzu panuje niezwykła aura radości i szczęścia. Te energetyczne sytuacje są dla nas natchnieniem, inspiracją i bodźcem do działania, to w nich zawiera się cały sens dokumentowania uroczystości na fotografiach. Na kreatywnych fotografiach, bo tylko takie oddają po latach prawdziwy klimat tego dnia. Dlatego moi drodzy nie bójcie się emocji, nie ukrywajcie ich „bo fotograf patrzy”. Emocje są niezbędne. Nie lubimy reżyserowanych scenek (pozdrowienia dla panów kamerzystów;)). Fotografia ślubna musi być spontaniczna, energiczna, dynamiczna, romantyczna, wzruszająca, wywołująca uśmiech, wzruszenie, nie reżyserowana i pompatyczna.
Jakie są nasze zdjęcia ślubne? Dynamiczne, prawdziwe, szczere. Często aby pozostawić czysty przekaz emocjonalny usuwamy z nich kolor, tworzymy kontrastową fotografię czarno – białą. W reportażach inspirują nas klasyczne, proste w formie, bogate w treść fotografie reportażowe, natomiast sesje ślubne to już często reżyserowane historie inspirowane fotografią mody i kreacyjną. Na bieg reportażu dużego wpływu nie mamy i nie chcemy mieć, natomiast sesje plenerowe to już popis kreatywności zarówno naszej, jak i pary. Z całego serca zachęcamy pary do eksperymentowania i uwolnienia swojej kreatywności. Wasze zdjęcia ślubne nie muszą być sztywne i pompatyczne (choć czasem jest taki zamysł, taka stylizacja), mogą być szalone, dynamiczne, odważne, wszak mają być niezapomnianą pamiątką na całe życie a nie stosem nijakich plików.
Zamysł na zdjęcia to jedno, a wykonanie i obróbka to drugie. Wielką uwagę przykładamy do światła (przecież fotografie to obrazy światłem malowane), które nadaje zdjęciu całą plastykę i trójwymiarowość. Dobre światło i chętna do współpracy para to już 90 % sukcesu;) Reszty warsztatu tutaj nie zdradzę, bo to on świadczy w dużej mierze o stylu i niepowtarzalności naszych zdjęć.
Podsumowując… Jaka jest fotografia ślubna w wykonaniu Glamour Studio Fotografii? Oparta na emocjach, szczera, poparta solidnym warsztatem i pasją. Jest też taka na jaką godzi się para młoda, czyli dynamiczna, odważna, szalona, lub romantyczna, delikatna subtelna. Jest jedyna w swoim rodzaju, glamourowa:)

















































