Jak wyglądał świat Glamour Studio Fotografii w roku 2009?
7 marca 2010 przez Maciej, Fotografia ślubna, Z życia Glamour
Dziesiątki tysięcy klepnięć migawki, terabajty danych na dyskach… Tygodnie, miesiące spędzone przed monitorem, nieprzespane noce i senne niedziele…
Pomaga duża ilość kawy i słodyczy, napoje energetyczne, czasem jakieś piwo…
Tak wygląda praca fotografa ślubnego od kwietnia do listopada.
Później następuje archiwizacja, obmyślanie strategii na następny rok, rozbudowa sprzętu i podglądanie najlepszych.
Jednym słowem aktywny fotograficznie wypoczynek:)
Poniżej zamieszczamy próbkę tego co popełniliśmy w roku ubiegłym.
Emocje sięgają zenitu, czyli wesele po polsku;)
Kwintesencja zdjęć ślubnych. Plener:
W maju mieliśmy przyjemność obsługiwać kaliskie juwenalia, które okazały się niezłym fotograficznym (i nie tylko;)) kąskiem.
Wspaniale oświetlona scena, głośna muzyka i fajne towarzystwo.
Zobaczcie co tam się działo.
Nie ma to jak bluesowe granie…
Po sezonie udało nam się nawiązać współpracę z niezwykle utalentowaną wizażystką/stylistką, Zuzanną Kulawiak i w końcu mogliśmy zacząć realizować się w temacie który naprawdę lubimy.
Fotografia mody. Fashion…
Stylizacje Zuzy sprawiły, że wyzwoliły się w naszych głowach nowe pokłady kreatywności, inne spojrzenie na portret i fotografię człowieka. Oczywiście równie duże zasługi i podziękowania należą się naszym wspaniałym modelkom, które przedstawiamy z imienia i buźki poniżej;)
Mamy nadzieję wykorzystać to wszystko w sezonie ślubnym 2010.
Lena
Monia
Agatka
Asia
Julka
Karolina
Marysia

Lena
Sezon 2009 to także ciągłe i nieustające dyskusje o sprzęcie. Puszki, szkła, Canon, Nikon, spory, kłótnie, prawie bójki;)
Maciek (Canonowiec) pod koniec roku (po tym jak pożyczył na reportaż mojego Nikona) zaczął powoli przekonywać się do konkurencyjnego systemu.
2010 pokaże jak będzie, może w końcu znajdziemy się w tym samym systemie spod znaku N?
Jednak po tych wielogodzinnych rozmowach za każdym razem nasuwa się ciągle ta sama puenta.
Nasze fotografie uwarunkowane są w zdecydowanej większości naszą kreatywnością, spojrzeniem na temat, tym jak bardzo pomaga nam Klient (tak tak, do tanga trzeba dwojga;))
Sprzęt to tylko narzędzie, które ułatwia wykonywanie pracy, ale sam zdjęcia nie zrobi:)
























































































